Rola - 851

wiersze wybrane + HISTORIA  » PIĘTNOWANIE  » Rola - 851

 

Rola - 851

 

 Jakże się nad tobą użalić chłopska kromko chleba

 Rolo czarnoziemna

 Czasami bielicowa

 Jaka się dzisiaj znajdujesz

 W tłuściutkich paluchach

 I władaniu wszechmocnym

 Miejskiego nieroba

 

 Adwokata, architekta, często polityka

 Co nie zna twego widoku

 O trudzie nie wspomnę

 A wysługuje się jeno parobkiem bezdomnym

 Zatrudnionym na dniówkę

 Słabym i bezbronnym

 

 Wspominasz teraz z żalem

 Tamte pegeery

 Spółdzielnie produkcyjne

 Pełne agronomów

 Co ciebie traktowali jak próg swego domu

 Który wchodząc i wychodząc w myślach całowali

 Nie przewidując tych czasów

 Jakie na łeb zwali

 Im kapitalizm

 

 Zalesiają dziś ciebie matko życiodajna

 Lasami nie dla drewna tylko sadzonego

 Ale dotacji szachrajstwa

 Im tylko danego

 Przedtem z całego kraju

 Potu sączonego

 

 Nie pomogę ci rolo

 Jako żem miastowy

 Co wierszem jeno może twą klęskę opisać

 I splunąć czasem ukradkiem

 Na spasione mordy

 Tych co cię wyszarpali

 Z czarnych rąk rolnika

 

*