S... II - 828

wiersze wybrane + HISTORIA  » PANIE KOBIETY DZIEWCZYNY  » S... II - 828

 

S... II

 

 A przecież powinienem się cieszyć

 Jako

 Że cię lubię

 Za to

 Że nie tylko talentem przyniosłaś chlubę

 

 Światu

 

 A fanów swoich urodą

 Obdarzałaś wraz ze mną

 Otwierając ogrodów kwitnące sawanny

 Przynosząc to ze sobą co tylko tym dane

 Dostrzegać w lwicy płowej

 Słońce przeplatane

 

 Czymś bardzo tajemnym

 

 A tu masz !

 Cię złapali

 W sidła swej komercji

 Nominaci tej wielkiej światowej nagrody

 Chyba jednak nie po to

 By ciebie nagrodzić

 Ale uwiarygodnić istnienie

 Tej noblowskiej trzody

 Której ja nie szanuję

 

 Jako

 Że nie znajduję wśród tam wyliczonych

 Takich co równać by się mogli z tobą

 Działaniem uczciwie innym poświęconym

 Bez deptania tak łatwo

 Kogoś z innej strony

 

 Przeto nie zasługują oni w oczach moich

 Na miano takich

 Co to dla pokoju

 Gotowi się poświęcić tak w trudzie jak znoju

 Bowiem szachrajstwem zdobyli uznanie

 I zakłamaniem wielkim

 Żłobu dobijanie

 

 Zupełnie na boku

 

 Jednak nie będę pamiętał

 Że cię pobrudzili

 Pchając się w strefę blasku jaki w krąg rozsiewasz

 Bo dla mnie zawsze będziesz

 Jako nic na sprzedaż

 A jedynie dar boży

 Światu dla urody

 

 Dodany

 

 *

 

Sharon Stone

 Kiedy dowiedziałem się, że próbują

 wykorzystać ją do jakiejś polityki