Sadyzm - 161

wiersze wybrane + HISTORIA  » PIĘTNOWANIE  » Sadyzm - 161

 

Sadyzm - 161

 

Kto się ujmie za nimi

 Młodymi

 Najsłabszymi

 

 Co w dżungli dorosłych władania

 Nie mają nic do gadania

 Terrorem zmieszanym z głupotą

 Częstowani tępotą

 Jaka w mózgach tyranów

 Kształtuje ich na baranów stad potrzebnych na tyle

 By nie zostali w tyle

 By szli nawet chlipając

 Z tą całą tępą zgrają

 Co pustkę w głowach mają

 

 Po co im wprost sadystycznie dzieciństwo odbierają

 Najmniejszej propozycji sensownej też nie mając

 A tylko bzdurne dogmaty o konieczności kształcenia

 Ale to tak naprawdę by pozbyć się myślenia

 

 Wysłać ich w szkolne ławy niech coś tam z nimi zrobią

 Ale to tak najlepiej niech w drogę im nie wchodzą

 Niech maleńkimi palcami cienkimi jak zapałeczki

 Wypełnią kolorem płachtę niemalże jak obrus wielki

 Bo oszalała dewotka

 Ambicją pompowana

 Życzy sobie by książka została zamalowana

 Od pierwszej do ostatniej choć coraz głupszej strony

 Bo tego sobie życzy pan poseł z prawej ław strony

 

 Ale ten terror głupoty nie tylko to ma oblicze

 Bo jeśli ośmiolatek w zeszycie angielskim pisze

 Co ledwo w języku ojczystym poprawnie się wypowiada

 Ale już angielszczyzną bez slangu musi władać

 

 Bo dupek bez talentu co anglistykę skończył

 Pracować przecież musi

 By bezrobocie zwalczyć

 

 Też więc życzy książczynę co prawie kilo waży

 Oglądać co dzień na ławce

 Inaczej dwóją przyłoży

 

 Może by więc dorośli co jeszcze rozum mają

 Przepędzili ze szkoły

 Wszelkie bezmyślne zgraje

 Co nie tylko te dzieci złośliwie torturują

 Lecz zaśmiecają im głowy

 Przyszłością się nie przejmując

 Bo co to ich obchodzi

 Że te maleńkie dzieciaczki

 Zamiast świata się uczyć

 Targają śmieci taczki

 Którymi starzy debile głowy im zaśmiecają

 Cynicznie przy tym o przyszłość najmniejszą też ich nie dbając

 

*

 

 Tej skostniałej ciemnocie, która sprzeciwia się jakimkolwiek reformom nauczania