Sandra - 306

wiersze wybrane + HISTORIA  » PANIE KOBIETY DZIEWCZYNY  » Sandra - 306

 

Sandra - 306

 

 Nawet nie wiem czy jesteś zgrabna

 Mgiełko urokliwa

 Bo oko szczęścia nie miało urody twej podziwiać

 Na plaży i w kąpieli

 Kształtów nie odkryłaś

 Drocząc się

 By marzeniom dawać większą siłę

 

 I abym sam zobaczył co już w myślach miałem

 Że sławna Wenus z Milo obleczona ciałem

 Może ci będzie równa

 Kształtami urody

 A i ja

 Dzięki temu

 Wciąż zostanę młody

 

 Mogąc to niby senne albo rozmarzone

 Spojrzenie tulić w myślach

 I w kwiatów gazonie

 Rozpoznać ten jedyny pyłkiem obsypany

 Czarowny z użyczonymi przez różę płatkami

 Ust niepowtarzalnych

 Bo od nieba danych

 

 I chyba bym zapomniał o jednym wspominać

 Że wiatrem zwiewnym biegasz

 Gałęzie uginasz

 Co w myśli mojej nagle

 W pokłonie się zgięły

 Z lasu marzeń co nieba wierzchołkiem sięgnęły

 

 Strumień górski kryształem wody przezroczystej

 Użyczył słowom twoim

 Formy potoczystej

 Co jako skowronki na niebie po porannej rosie

 Trafiają wprost do serca

 By na zawsze osiąść

 I pamięć wziąć w kajdany niewoli rozkosznej

 Karmiąc myśli kolibra

 Słodyczami wiosny

 

 Pozwól mi nim pozostać

 Bym słowa kolorem

 Jako ten ptaszek mały mozaiki wzorem

 Opisał jeszcze w myślach

 Co nie do opisania

 A tylko bardzo długiego

 Bo zawsze pamiętania

 

 *

 Sandrze Bullock za całokształt filmowy