sitwa - 33

wiersze wybrane + HISTORIA  » RÓŻNE  » sitwa - 33

 

sitwa - 33

 

 Z sitem i z sitowiem nazwa się kojarzy

 Treść merytoryczną czerpiąc także z obu

 Bo zarówno sito nie pozwala twarzy

 Na indywidualność

 Jak również sitowie przedkładając ogół

 Wspólnych interesów

 Nad talent jednostki

 Zwalnia ją tym samym z codzienności troski

 

 Wspólnie soki czerpiąc z błotnistego bagna

 Jeden w jeden równo wiatrem przyginani

 Trwają jednak mocno

 Łodyżko-odnogi byle nie dopuścić obcych do przewagi

 Choć w kępie szuwarów trzymają się zwarcie

 Dławiąc wszelkie inności świata roślinnego

 Biotopowi wcale chwały nie przynoszą

 I nie pozwalają na przyrody rozkwit

 

 Wśród ludzi podobnie

 Sitwa tym systemem

 Klice swej zapewnia spokój i dostatek

 Pilnie bacząc jednak

 By nikt w cyganerii, palestrze, bohemie

 Nie zakwitnął sobie jak samotny kwiatek

 

 Takoż więc i samo byt w klice spokojny

 Bagienną zarazą jest nacechowany

 Nie dając ogółowi niczego dla chwały

 Niczemu też nigdy nie wydaje wojny

 

 Marazmem zaraża wszelkie otoczenie

 Dobrobytem kłując w oczy całą inność

 W nosie za to mając wszelkie ideały

 Wobec społeczności wszelaką powinność

 

 Odrzućmy zatem sito wszystkich zrównujące

 Kępę sitowia w bagnie z pogardą olejmy

 Otwórzmy swoje serca

 Na wszelkie fermenty

 Innymi zapachy świat napełniające

 

 Zostańmy otwarci jak dzieci przy piasku

 Które do zabawy dopuszczą każdego

 Byle tylko łopatką nie krzywdził nikogo

 I przyjaźnie traktował

 Przybysza wszelkiego

 

*