Skaza - 869

wiersze wybrane + HISTORIA  » RÓŻNE 2  » Skaza - 869

 

Skaza - 869

 

                                                      Kradli...

                                                                      Kradli...

                                                                                      Kradli...

 

 A kiedy się już nakradli

 Okrzyknęli wszem wobec

 Że już nie będą kradli

 

 Wojownicy polityki

 

 A wszyscy iść powinni za ich wielkim przykładem

 Ślubując na zawsze uczciwość

 Bodaj przed świętym ołtarzem

 

 Niestety

 Skazę mieli

 Wewnątrz się

 Genetyczną

 Co im kazała powrócić na ścieżynę rozliczną

 Gdzie taki grom możliwości

 Dając szansę rabunku

 Pokusę wielką stwarzał na nowym posterunku

 

 Mamy więc to co mamy

 Afera goni aferę

 Bo skaza odziedziczona

 Każe im kraść wciąż i znowu

 A oni się nie potrafią

 Wyrwać ze szponów nałogu

 

 Odziedziczonego

 *

 

 Zaś morał historyczny

 Z mojego wiersza tonu

 Bezczelnie puka niniejszym

 Do drzwi polskiego domu

 Za mało w naszej polityce Robespierrów

 

 A za dużo...?

 

 ...Dantonów

 

 *