Ślepy miecz - 357

wiersze wybrane + HISTORIA  » PIĘTNOWANIE  » Ślepy miecz - 357

 

Ślepy miecz - 357

 

 Nie ślepy miecz karz

 Ale rękę

Co to nim kieruje na twoją udrękę

 

Słychać zawołanie

 To z wszech miar banalne

 Co każe sięgać wyżej

 W prowadzonej walce

 

 Ale co zrobić kiedy

 Miecz co to ślepy

 Głuchy

 Wali w okrąg jak cepem

 Lub ciężkim obuchem

 Uważając siebie

 Za niemal rycerza

 Co to i jest mądrzejszy nawet od papieża

 

 Nie zwracajmy uwagi

 Na gryf powiedzonka

 Walmy po mieczu ciosem

 Na tyle potężnym

 Że wreszcie wylezie

 Z tej ślepej materii

 Poczwara pokraczna

 Do diabła podobna

 

 A kiedy wszyscy ludzie ohydę zobaczą

 To nad jej ścierwem ubitym

 Chyba nie zapłaczą

 Ciesząc się

 Że świat wreszcie

 Został oczyszczony

 Z samozwańczego śmiecia

 Co pcha się przed trony

 

 *

 Tym dewotom katolickim, którzy rzeczywiście chcą być bardziej katolickimi od papierza