Śmieci chuderlawe - 957

wiersze wybrane + HISTORIA  » POLITYKA 2  » Śmieci chuderlawe - 957

 

Śmieci chuderlawe - 957

 

 W czasach mojej młodości

 Najbardziej nie lubiłem chuderlawych gówniarzy

 Co do bandy przystępowali

 Wcale by nie ważyć

 

 W jej sile

 

 Gotowi byli być śmieciem bez cienia znaczenia

 Wycierać ostatnie kąty

 Bywać na posyłki

 Byle tylko jednego w nagrodę dostawać

 Możliwość silniejszemu móc pięścią wygrażać

 

  Temu z poza bandy

 

 Dziś

 Kiedy spoglądam na liczne sojusze

 To chociaż bardzo nie chciałbym

 To porównać muszę

 Do tamtej szkolnej hałastry

 Politykę świata

 Co śmieciom chuderlawym pozwala się bratać

 

 Z hersztami

 

 I potem spoza pleców herszta wyrastać zaczyna

 Snop wrogo zaciśniętych

 Pięści karłów licznych

 Co by najchętniej wzięli też olbrzyma

 Pod swoje obcasy

 Nędzne

 

 Tego z innej kliki

 

 Uważajcie więc wielcy

 Komu łaskę dacie

 Wpuszczając go w szeregi

 Obojętnie jakie

 Bo jeśli ta hołota was wepchnie

 Do wojny

 

 To ja o epilog tego

 Nie jestem spokojny

 

 *