Śmierć za narodowość - 428

wiersze wybrane + HISTORIA  » RÓŻNE 2  » Śmierć za narodowość - 428

 

Śmierć za narodowość - 428

 

 A niebo było tak samo błękitne

 Spokojnie ozdobione kremowymi chmury

 I ciała nagie może nie tak liczne

 Jakich dziś na plażach spotkać można tłumy

 

 Nie tak dorodne

 Nie tak odżywione

 Słonecznym blaskiem na brąz opalone

 I nie na piasku

 Ciepłym i przyjaznym

 Ale na chodniku do cna wychudzone

 

 Prawie szkielety obciągnięte skórą

 Z martwym pigmentem odpornym na słońce

 Wczoraj jeszcze żywe

 Teraz już leżące

 Jako pomniki pomsty wołające

 

 Widać ślad na nich

 Śmierci wyżebranej

 Choć bezlitosnej ale jak łaskawej

 Dającej obraz błękitnego nieba

 Z łykiem powietrza

 Na drodze do Nieba

 

 Nie wszyscy tak mieli w życia zakończeniu

 Gdy w bunkrze z betonu

 Z świetlikiem u góry

 Żołdak nasypał im ziaren cyklonu

 Nie dając szansy na spojrzenie w chmury

 

 Może żałowali

 Że aż tu dotarli

 Ze swoim pragnieniem zachowania życia

 Może lepiej było

 Zostać w blasku słońca

 I skonać jak inni na chodnika płytach

 

 Wystawmy im pomnik rzeźbiony w pamięci

 Nie dla historii

 Ale ku przestrodze

 Że śmierć podobna

 Nigdy na tym świecie

 W żadnej z tych postaci

 Wrócić już nie może

 

 *