Sól - 684

wiersze wybrane + HISTORIA  » NAJMILSZE  » Sól - 684

 

Sól - 684

Nie przesadzajcie z tą słodyczą 
Dajcie im spróbować soli 
Szczypta na koniec języka 
Naprawdę nie zaboli 

A może dać im na drogę to ważne uprzedzenie 
Że na niej nie tylko asfalt ale także kamienie 
Nie zawsze będzie prosto 
Gładko 
Przeważnie z górki 
A na niebie nie będą tylko łagodne chmurki 
Burza się przydarzyć może 
A nawet gradobicie 
Gdzie plon i dorobek cały 
Lec może zdruzgotany

Wtedy ten to smak soli jakiego gdyś spróbowali 
Pomoże się podźwignąć 
Z niepowodzenia fali 
I pożeglować po morzu
Tej ludzkiej niewiadomej 
Trasą zaczętą kiedyś w wygodach swojego domu 

Niech dom ten portem będzie 
 Z którego w życie wypłyną 
Ale niech pamiętają 
O soli odrobinie 
Która ich uprzedziła o życiowej głębinie 
Gdzie tylko dobrzy żeglarze 
Z masztem wzniesionym wysoko 
Mogą pokonać tajfuny a nawet cyklonu oko 

Mając w swojej pamięci 
Matczyne uprzedzenie 
Że cukier choć bardzo słodki 
Nie jest  tą siłą co drzemie 
W gotowości do walki z niepowodzeniem wszelkim 
Jaka zaklęta jest w soli 
Czasami łzawej kropelce 

Nie zdmuchujcie więc pyłków przed nimi na obrusie 
Dajcie spróbować soli 
Teraz w tym czasie uciech 
By kiedy one przeminą 
Z dzieciństwem zbytnio szczęśliwym 
 Mogły być przygotowane 
Na słone świata dziwy 

*