Spokój - 353

wiersze wybrane + HISTORIA  » RÓŻNE  » Spokój - 353

 

Spokój – 353

 

Niedostrzegalny i niewyczuwalny

 Gdzieś z tyłu głowy schowany dyskretnie

 W komnacie z atłasu puchem wyściełanej

 Tkwi sobie cicho

 Pozornie bezpiecznie

 

 Bo kruchość jego chińskiej porcelanie

 Dorównać może

 Nawet ją przewyższyć

 Gdyż do rozbicia nie potrzeba wcale

 Dotknięcia ręki

 A wystarczy myśli

 

 Zgrzyt nieprzyjemny

 Przez kogoś wzbudzony

 Nie dla atłasem wyściełanej strony

 Ale kolczastym drutem opleciony

 Na murze z betonu gdzieś w górze zwieńczony

 

 I już szkło rozbite

 Stopy skaleczone

 Wzrok w pustkę sięga

 Myślą niewidomy

 

 Chmurami czarnymi horyzont zasnuty

 Zastępy wrogie od końca do końca

 Zagrożenie walką w półmroku bez słońca

 Trwanie zaś niepewne

 Jak w okopach szańca

 

 A początek płochy

 Głupi i bezmyślny

 Dżina wypuścił z butelki zamkniętej

 Prowokując moce co w złości zaklęte

 Teraz zmuszające do wojny przeklętej

 

 Jak więc posklejać to co już rozbite

 Wrócić do czasów

 Tamtej świadomości

 Kiedy myśl spokojna nawet nie myślała

 Jak cennego gościa

 W swojej głowie gości

 

 Wyciągnijcie wnioski wędrowcy z przestrzeni

 Co wokół zasadzki szykuje zdradliwe

 Aby się nie wplątać

 Głupio

 Wręcz wstydliwie

 I spokoju w głowie w niepokój nie zmienić

 

 *