Stadność - 153

wiersze wybrane + HISTORIA  » POLITYKA  » Stadność - 153

 

Stadność – 153

 

 Kiedy Bogowie na homo duszę osadzali

 Z pewnością już sobie tę sprawę zdawali

 Że ten małpi ogon co się za nim wlecze

 Będzie ciągnął do stada

 To plemię człowiecze

 

 I nic w tym dziwnego

 Złego też tym bardziej

 Bo przecież stado kształtuje

 Postawy otwarte

 Otwarte na innych ich wspomagające

 Więzi tworząc szlachetne

 Grupę wzmacniające

 

 Tak to było przez wieki

 Ba

 Nawet tysiąclecia

 Kiedy to ród człowieczy

 Wytwarzał narzecza

 

 Które zaczęły dzielić to stado pradawne

 Na coraz mniejsze grupy

 Z rodowodów sławne

 

 No i te oto rody wszem się rozrastając

 Zalążek dały krajom

 W państwa  przekształcając

 

 A te

 Swoje ustroje państwowość budujące

 Oparły o idee

 Ludność jednoczące

 

 

 Tak to i dzisiaj mamy ustrojów bez liku

 Co sobie systemy tworzą

 W najmniejszym kraiku

 

 Wiele jest pochwalanych w tym areopagu

 Widzącym lepszą przyszłość

 Dla ludzkich układów

 

 Inne zaś z dyktaturą faszyzmem cuchnącą

 Nie znajdują uznania

 I Bóg je odtrąca

 

 Jednak ja w tajemnicy trochę więcej tu powiem

 Że najmniej w Niebie lubiane

 Jest państwo wyznaniowe

 Jako że uzurpując swe boskie pochodzenie

 Jest w istocie instynktem

 Związane z podziemiem

 Co choć symbolicznie ale też od zawsze

 Szatańskich odszczepieńców

 Gromadziło zastęp

 Który piętnem dewota dzisiaj naznaczony

 Nie powinien uznania

 Znaleźć z żadnej strony

 

 *