strachliwość - 196

wiersze wybrane + HISTORIA  » POLITYKA 2  » strachliwość - 196

 

Strachliwość – 196

 

 Walczyli ponoć o wolność

 I tak się tą walką zmachali

 Że na samym końcu

 Koszule wyżymali

 

 I pomyślał by jeszcze

 Że z krwi swojej walecznej

 Ale z koszul niestety

 Zaledwie pot trochę cieknie

 

 Nie wiadomo też z czego

 Trudu to czy też znoju

 Czy strachu pospolitego

 Co dopadł ich w trakcie boju

 

 Dzisiaj wolność już mają

 Ale strach jeszcze większy

 Bo o przyszłość najbliższą

 Co tuż za progiem jęczy

 

 A tak się kiedyś prężyli

 Że nigdy nie pozwolą

 Ust sobie zakneblować

 Żadnej przemocy wolą

 

 Lecz kiedy dzisiaj już wolny

 Redakcji aktywista

 Z góry rozkaz dostanie

 By cenzurę zaciskać

 

 To nawet nie pomyśli o przeciwstawieniu

 Bo natychmiast poczuje na swoim ramieniu

 Rękę co bardzo łagodnie za kołnierz go pochwyci

 A następnie

 Łaskawie

 Z roboty precz wyrzuci

 

 A on z pełnymi portki były wojownik o wolność

 Jakby całkiem zapomniał

 Czym kiedyś była godność

 

 I bardzo usłużnie knebel wielki jak snopek szykuje

 A potem go z ochotą do słupa dybów przykuje

 Łańcuchem z piekielnym rodem

 Cenzorstwa nieśmiertelnego

 Przygotowanym specjalnie

 Na służbę dla pana

Nowego

 

 Oj przegraliście sromotnie wojownicy złej sprawy

 I pozostał wam tylko los parszywie kaprawy

 By dumać nad wolnością co kiedyś wielką była

 A teraz się w tej

 Pseudo

 Jakoś do cna rozmyła

 

 *