Stracona szansa - 587

wiersze wybrane + HISTORIA  » POLITYKA 2  » Stracona szansa - 587

 

Stracona szansa – 587

 

 A mieli szansę zapisać się w historii świata

 Na karcie najpierwszej z pierwszych

 Co dogmaty zmiata

 I powiew nowy wnosi

 Postępu jutrzenką

 Czyniąc z czynu owego

 Przeogromne święto

 

 Ale brakło odwagi

 Czy może z tchórzostwa

 Sala za kołtunami

 Na manowce poszła

 Odrzucając precz szansę

 Co im z nieba spadła

 Żeglując swoją nawą

 Na przylądek diabła

 

 Przeto

 Zamiast zapisać się dumnie

 Prekursorem czynu

 Zabrnęli na mokradła

 Gdzie szmal jeno podły

 Króluje rozdzielany pod stołem do torby

 

 A historia jak zawsze do bólu uczciwa

 Zapisał w rubryce

 NIEGODZIWE DZIWA:

 

 „Sejm był ci to dziwny

 Tumanem wiedziony

 Co chwałę swą odrzucił

 Za worek mamony

 Jaki w ciemnym pokoju

 W wielkiej tajemnicy

 Rozdzielili pospołu

 Ci z poselskiej szpicy”

 

 No i pozostanie na wieki ta plama

 Jaką na honorze Polski zostawili

 Chociaż jak  mówiłem

 Szans zaprzepaścili

 By świat cały podziwiał

 Przełom owej chwili

 

*

 

Tym, którzy nie dopuścili by vice marszałkiem sejmu została osoba transseksualna.