Wizyt:
Dzisiaj: 10Wszystkich: 34346

Szczur i sokół - 5

 

Szczur i sokół - 5

 

 Zagadnął kiedyś sokół szczura

 Wiem jak bardzo przyziemna jest twoja natura.

 Ale może tak raz

 Od wielkiego dzwonu

 Wzbiłbyś się choć myślami w błękit nieboskłonu

 I stamtąd

 Razem ze mną

 Oglądał te światy,

 Jakich z poziomu nory nigdy nie zobaczysz.

 

 Na to szczur mu prawi:

 

 Cóż mi wielkie światy,

 Przecież nie stanę się od nich bogaty

 Nora ciemna

 Wilgotna

 I smród w niej bezsprzeczny

 Lecz ja właśnie w tej norze czuję się bezpieczny

 Ochłap czasem się trafi

 Toć i nie głoduję.

 Daj mi więc święty spokój bo taki miłuję.

 

 Zrozumiał wtedy orlik

 Śmigły

 Niebolotny

 

 Dlaczego na tym niebie jest taki samotny

 

*

 

 

 

Wiersz ten dedykuję kilku najbardziej znanym Uniwersytetom w Polsce,

 

które odmówiły oceny mojej pracy naukowej w której udowadniam, że światło gwiazd ma charakter laserowy i do odległego obserwatora (na dalsze odległości niż nasze Słońce) dociera nie z całej powierzchni półkuli gwiazdy ale tylko z tego fragmentu jej powierzchni, który jest do tego obserwatora

                                    MAKSYMALNIE PROSTOPADŁY