Szoking - 948

wiersze wybrane + HISTORIA  » PIĘTNOWANIE  » Szoking - 948

 

Szoking - 948

 

Rozbuchali się tfu-rcy w poszukiwaniu szokujących nowości

 Już nie za długo niemowlę w ekranie zagości

 Jako zbrodzień perfidny

 Banki rabujący

 W pieluchach broń przemycając

 I sztandarem wolności

 

 Machając

 

 Urocza pani krytyk w majtki sika prawie

 Że reżyser tak akcję zamotał cudownie

 Że nigdy się nie dowiemy w rozkosznym kryminale

 Kto w końcu dokonał

 Tej zabawnej zbrodni

 

 Babcię topiąc w przeręblu wyrąbanym w wannie

 

 Nieuctwo bowiem rozkwita na tej muzy niwie

 Gdzie już pomysłu nie ma żaden jeden z drugim

 W grotesce szukając ratunku dla swojej usługi

 Za jaką płacić każą

 Sobie

 Jako film jest długi

 

 Ech...

 Gdzie ci reżyserzy

 Lista ich ogromna

 Co traktowali widza z należnym szacunkiem

 Odeszli

 Bądź wygnani zostali

 Przez miernoty tłumy

 Co zdławiły wszystko

 Co miało z rozumem

 

 Coś wspólnego

 

 Wytresowali sobie stada widzów wymóżdżonych

 Co jeno huk i hałas

 Takoż bijatykę

 Pościgi starców na setkę bijących rekordy

 Ścigających w pojedynkę

 Samochodów hordy

 

 Ze skutkiem

 

 Nie piszę dalej i więcej

 Bo ślina napływa

 A spluwaczki w około nie uświadczę żadnej

 Biegnę więc do łazienki

 Gdzie do muszli spuszczę

 Pamięć o tfu-rcach co filmy zamieniają w puszczę

 

 Dla tłuszczy

 

 *