Szydercze żebractwo - 158

wiersze wybrane + HISTORIA  » PIĘTNOWANIE  » Szydercze żebractwo - 158

 

Szydercze żebractwo - 158

 

 Obrodziło tego roku cmentarnymi bażantami

 Krążą od bramy do bramy

 Trząchając puszkami

 

 Pod nos wszem podtykając i prosząc o grosze

 O swym nabitym portfelu

 Pamięci nie nosząc

 

 Bo gdyby tylko procent

 Jeden zawartości

 Oddali na kwestę tej osobliwości

 Co gdakaniem kura rozpoczęta była

 To natychmiast by zbiórka ta się zakończyła

 

 Dają pokaz żebractwa

 By zachęcić ludzi

 Co chleba nawet nie mają

 By chcieli się trudzić

 I pod supersamami też z puszką stanęli

 Bo podobno żebranie łączy a nie dzieli

 

 Jednocząc ich wielce w tym działaniu chlubnym

 Nakazując się wspierać

 Nie być samolubnym

 

 Jednego tylko dodać wszak zapominają

 Tym co po noclegowniach

 W barłogach mieszkają

 Że kiedy tam oni

 Ciasno jak bydlęta

 

 To szanowni kwestarze

 Śpią w apartamentach

 

 W dodatku z sumieniem

 W kweście oczyszczonym

 Jako zysk cechom kamienia

 W puszkach zaniesionym

 

 Zastanów się więc dobrze

 Smutny żałobniku

 Zanim grosza wysupłasz

 W aktorskim pikniku

 Bo wiedz

 Że nie w chwalebnym

 Dziele udział bierzesz

 Ale w komedyi marnej

 Reklamy chimerze

 

 *

 Pogrobowcom Waldorfa, który zainicjował to terroryzowanie żałobników

 przez aktorów, którzy przynajmnie przy tej okazji chcieliby zabłysnąć w TV