Wizyt:
Dzisiaj: 10Wszystkich: 34346

Trzy bramy - 41

 

Trzy bramy - 41

 

 Każdy na swojej drodze

 Prostej, szerokiej i równej

 Spotyka boczne rozjazdy

 Mniejsze od drogi głównej

 

 Ale choć są one mniejsze

 Węższe, mniej proste, nierówne

 To reklamują się jako

 Lepsze od drogi głównej

 

 Szczególnie jeden rozjazd

 Bramą wielką zdobiony

 Zachęca by w niego skręcić

 Skracając drogę do domu

 Domu rozkoszy, rozrywki, wszelkiej i bardzo słodkiej

 Łatwo dostępnej

 A nawet

 Na początku bezpłatnej

 

 Lecz kiedy już się ją minie to rychło się też okaże

 Że przy następnej bramie stoją liczni bramkarze

 Co za mniejsze rozkosze drogiej opłaty żądają

 I sami dosyć bezczelnie kieszenie przeglądają

 

 Jednak na pewna pociechę dla bardzo już roztrzęsionych

 Kierują na trzecią bramę wszystkich

 Doszczętnie spragnionych

 I nawet nie rozkoszy

 Ale ulgi w cierpieniu

 Jakiego kłębkiem się stali

 Po ostatnim trafieniu

Jeszcze nie strzału złotego lecz czegoś bardzo bliskiego

 Na granicy rozpatrzy wędrowca zagubionego

 

 Za trzecią bramą jednak nie ma już dla nich odwrotu

 I marzyć tylko mogą

 O drodze prostej, szerokiej

 Którą z własnej głupoty

 Beztrosko opuścili

 Wpadając w ręce gangsterów

 Dilerów

 Hien i goryli

 Co światem narkotyków

 Rządzą i będą rządzili

 

 Chyba ze ktoś rozsądny

 Znak na tym rozjeździe postawi

 Mający dar przekonania

 Wszystkich głupich i słabych

 By się zastanowili bodajże na chwilę nawet

 I życia swego nie kładli na sfałszowaną wagę.

 

 *