Tysiąc złotych - 767

wiersze wybrane + HISTORIA  » PIĘTNOWANIE  » Tysiąc złotych - 767

 

Tysiąc złotych - 767

 

 Odbierzcie trzydziestu milionom zaledwie po tysiąc złotych

 By pozostałym z czterdziestu

 Tyłki złotem wyzłocić

 Napchać im kabzy

 Kieszenie

 Dobytkiem krajowi zabranym

 Zapewnić na pokolenia

 Klasę zamożnych panów

 

 A że dla wielu ten tysiąc był już ostatnim na progu

 Jaka dzieliła od nędzy

 Robola i jego dzieci

 Oni nie muszą się martwić

 Bo im już zawsze zaświeci

 Cielec ze złota odlany

 W tym przez roboli im danym

 Ustrojem najbardziej ze wszystkich

 Wyśnionym i ukochanym

 

 /chichot historii/

 

 Potem im dajcie tuby

 Dostęp do mikrofonów jedyny

 Przez które można wygłaszać wiadome pochwalne hymny

 Jaki to postęp mają

 Świat cały w zasięgu dłoni

 Którego im żaden UB-ek oglądać nie zabroni

 

 Nikt ich nie pośle za karę

 Na wczasy wszystkim dostępne

 By słońce to samo ich grzało co roboczego siermięgę

 Oni mają na bilet do zamorskiego kraju

 Gdzie plaże tylko dla takich co w forsę opływają

 

 Tam się na pewno użalą nad tymi co w kraju zostali

 Obiecując gdy wrócą

 Coś tam dla nich uchwalić

 Prawo do zapomogi

 Dziedziczne ubóstwo dzieciom

 I do łbów im zakuć na zawsze

 Że miejsce ich tam gdzie się świecą

 Wysokie uliczne latarnie

 Gdzie bruki i chodniki

 Lub tym co ich przygarnie noclegowni siennikiem

 

 Aby jak drzewiej bywało

 Komunie nie dawać ciała

 I nie wiązać końca z końcem za te polskie dwa tysiące

 

 Itd. itp... (Osiecka się kłania)

 

 Skoro dzisiaj są paniska

 Za ten marny tysiąc złotych

Wyszarpany z rąk hołoty

Podstępem 

 

 *