Walka - 710

wiersze wybrane + HISTORIA  » PIĘTNOWANIE  » Walka - 710

 

Walka - 710

 

 Jak ciebie uratować Ziemio moja wspaniała

 Nie Polsko

 Nie Europo

 Lecz planeto cała

 Skoro nikt słuchać nie chce o żadnym ratunku

 Mnożąc się ponad miarę

 W tym ludzkim gatunku

 

 Co w ścieżkę wydeptaną zboczył nieopatrznie

 Naśladując zwierzynę wszelaką wśród buszu

 A nawet robactwa biorąc

 Przykazania

 Któren jeno rozmnażać się ma nakazane

 

 Bez sensu, bez idei

 Jeno dla ilości

 Robactwo teren bierze jako swoje włości

 I te duże robaki

 Tak

 O ludziach mówię

 Widząc te ich sukcesy

 Co wylęgłe w brudzie

 Ale skutecznie wielce w zagarnianiu świata

 Wzorem się dla nich stają

 Choć wiodą w zatratę

 

 Czyżby zamysł złowrogi świadomie podjęli

 Zniszczyć planetę całą

 W szczęcie do imentu

 By w czyśćcu opalić dusze swe przeklęte

 I w sposób łajdacki sięgnąć firmamentu

 

 Ale krzywa to droga jest przez nich wybrana

 Bo kiedy przekroczą wprost kosmosu bramy

 Rozpoznane tam będą jako niszczycielki

 I na drabinie istnienia najniższe szczebelki

 

 Zajmą

 

 Nie śpieszcie się więc głupcy z niszczeniem planety

 I to ja wam mówię

 Poeta

 

 Niestety

 

 Co wiersz w dłoni jedynie ma zamiast oręża

 Więc zmusić was nie może

 No i w końcu przegra

 

 Razem z wami...

 

 *