Westerplatte - 408

wiersze wybrane + HISTORIA  » RÓŻNE  » Westerplatte - 408

 

Westerplatte - 408

 

 Po co budować twierdzę z betonu i stali

 Jeśli w akcie erekcji

 Hańbą zapisali

 Kiedy ta się ma poddać

 Dokładnie wrogowi

 Bez względu na zbryzgane

 Bez sensu krwią progi

 

 Po co wygrażać pięścią buńczucznie pierś prężyć

 Gdy rozkazy poufne

 Pozwolą jej przeżyć

 Kilkanaście godzin od strzału pierwszego

 A potem drzwi otworzyć

 Najeźdźcy wrażemu

 

 Tak klęska przeklęta w bezsensie zrodzona

 Kazała salwę oddać

 A potem się poddać

 By ktoś tam gdzieś na górze mógł iść spać spokojnie

 Twierdząc

 Że wojsko jego też było na wojnie

 

 A ja dzisiaj uważam i jasno to mówię

 Szkoda było betonu w tej haniebnej zgubie

 Szkoda broni zniszczonej

 W tej walce bez sensu

 Skoro nie pomyślano nawet o zwycięstwie

 

 Wyciągnijmy więc wnioski

 Rozumne przed szkodą

 Co zatratę nie tylko betonu przynoszą

 Nie tylko broni

 Ale i grosza

 Daremnie danego

 Szarpanego z kieszeni niezawinionego

 

 Lepiej zbudujmy twierdzę z przyjaźni cegiełek

 Sąsiadów co szanują

 Świętości granice

 By już nigdy w przyszłości

 Wróg nie przyszedł w „gości”

 Biorąc daninę krwawą

 Z żołnierskiej prawości

 

 *