Wieść - 882

wiersze wybrane + HISTORIA  » RÓŻNE 2  » Wieść - 882

 

Wieść – 882

 

 Przedzierał się błękit

 Potężny – wspaniały

 Jako zwiastun nowiny co kiedyś nadchodzi

 Dźwigając naręcza tego co gorycz osłodzi

 Kiedy czoło zmarszczone

 Niepewność nam mrozi

 

 Aby było mu łatwiej ozdobił się w chmurki

 Bielą nieskalaną jak opłatek dany

 Ręką matczyną tam kiedyś

 Przy stole łamany

 Jako zapowiedź dobrego co może się stanie

 

 Nie śpiewały skowronki

 Cisza była wokół

 Czy mu się uda przedrzeć

 Stawały zakłady

 A on skrzydłami wiatru lekko poganiany

 Parł nad ziemią wysoko

 Do szczęśliwej bramy

 

 Jaką mu otworzyłem

 

 Potem się urwało widziadło cudowne

 Jak widokówka co z ręki wypada niezgrabnej

 Nie dając szansy na jej przeczytanie

 Czy dobre tam było

 Czy też złe przesłanie

 

 List w końcu nie dotarł

 A chmury zgęstniały

 Zamazując we włosach w oczy zaplątanych

 Obraz przyszłości bliskiej

 Co nie goi rany

 

 Ale ją utrwala

 

 Zapytałem gwiazd przeto na niebie wysokim

 Wy jesteście wyżej

 Horyzont wasz szerszy aby przyszłość widzieć

 Jaki tam będzie koniec

 Tej drogi Atlasa

 Co być może się porwał

 Na dzieło zbyt wielkie

 Próbując podpierać Ziemię

 Swym krwawiącym sercem

 Jednakoż zbyt małym by pokonać jeszcze

 

 Przeciwności niziutkie

 

 Co stopy plątały

 I uzdą żelazną usta kneblowały

 Wiersze moje pędząc

 Do wozu Drzymały

 

 *