Wina i kara - 123

wiersze wybrane + HISTORIA  » RÓŻNE  » Wina i kara - 123

 

Wina i kara - 123

 

 Zaplątała się polska ekonomia w łajdackie szuwary

 Gdzie nawet trudno ocenić

 Czy łajdak nowego miotu

 Czy też miot to stary

 

 Jednaką szatę przybrali szarego koloru

 By łatwiej okradać naród

 Wśród władzy splendoru

 

 Cynicznie nawet mówią, że złodziejskie pensje

 Pędzą bieg gospodarki

 Dla kraju na szczęście

 

 Bo gdyby nie one

 Liczone plikami

 To kto wtedy by w Polsce

 Latał samolotami

 Padły by linie lotnicze

 Z nimi miejsca pracy

 Dlatego muszą istnieć

 Pensje dla bogaczy

 Bo któż by mógł opłacać czynsz w apartamentowcach

 Gdyby prominent partii żył jak w stadzie owca

 Musi się więc wyróżniać jeśli już nie talentem

 To chociaż plikiem szmalu z kasy państwa wziętym

 

 A mnie się tu nasuwa skojarzenie smętne

 Z podobnym rabowaniem przez lata dwudzieste

 Kiedy to też elita często samozwańcza

 Płaciła sobie sama wszystko z kasy państwa

 Budując na szyderstwo z całego narodu

 Liczne wysepki luksusu wręcz na polach głodu

 

 No i kara też spadła z bombami wrażymi

 Wbijając jednak niestety równo wszystkich w ziemię

 Jednych za to, że kradli ponad ludzką miarę

 A innych

 Że się godzili na taką poczwarę

 Co jak narośl zjadliwa na ciele narodu

 Żyła sobie w pachnidłach pośród biedy smrodu

 

 Tak to i dzisiaj widzi mi się przecie

 Że gdzieś tam wysoko w górze

 Zły los już się plecie

 By pękami powrozów związanych jak plagi

 Dopaść i tych kradnących

 Jak i te łamagi

 Co własną głupotą dali przyzwolenie

 Ściągnięcia kary Bożej

 Na to swoje plemię

 

 Niech więc choć moje sumienie czyste pozostanie

 Bo mojej zgody nie ma na to ich działanie

 I jeśli już ta kara spłynie na nas z góry

 To może i mnie oszczędzi jak i poniektórych

 

 *