Wołanie - 893

wiersze wybrane + HISTORIA  » PIĘTNOWANIE  » Wołanie - 893

 

Wołanie – 893

 

Najgorsi są tacy

 Co raz tak a raz siak

 Zaprzaństwem dłubany herbowy ich znak

 Łatami zdrady

 Łatana sukmana

 Brudna od kątów różnych wycierania

 

 Nie ustoją w miejscu

 Nie utrzymią strony

 Danej im w zaufaniu dla trwałej obrony

 Bo oczkiem kaprawym wciąż z ukosa mierzą

 Gdzie zysk by większy zaliczyć

 Za nie swoją miedzą

 

 Będą wam kadzić w oczy

 Roztaczać atłasy

 Zamiarów szlachetnych rzekomo

 Niemal w wiecznym trwaniu

 Podczas gdy wredna duszyczka

 Schowana głęboko

 Zysk jeno ma na względzie

 A reszcie kij w oko

 

 Nie opierajcie nogi na takim kamieniu

 Co ulepiony z błota brukowca udaje

 Zanurzy się natychmiast po waszym stąpnieniu

 Albo wyśliźnie na bok

 Głębi miejsce dając

 

 I tak te ostrzeżenia mógłbym tutaj mnożyć

 Wołając głosem wielkim

 Naprzeciwko zdradzie

 Gdyby nie szkopuł mały o rozmiarach wielkich

 Ostrzegać nie ma kogo

 Na tej zdrad paradzie

 

 Co

 Honor

 Godność

 I trwałość

 Ma jeno w pogardzie

 

 *