WOŁYŃ - zapominanie - 991

wiersze wybrane + HISTORIA  » POLITYKA 2  » WOŁYŃ - zapominanie - 991

 

WOŁYŃ – zapominanie - 991

 

Wykreślają cię z pamięci rano najtragiczniejsza

 Bo nie tylko przemocą zadana

 Ale i sadyzmem

 Potwornym do tego stopnia

 Wśród okrucieństw świata

 Że się z nimi równać nie może

 Nawet Torquemada

 

 Swoimi stosami

 

 Dlatego tak czynią ?

 Chyba już rozumiem !

 Świadomość bardzo smutna oświetla mi szlaki

 Jakimi dochodzę do prawdy

 

 O zapominaniu

 

 Bo przecież dramat nie dotyczył tak wielmożnych panów

 By ich pamiętać warto

 I biciem tarabanów

 Obwieszczać

 

 Chłopi cenę płacili

 Często najbiedniejsi

 Jako

 Że ich najłatwiej było

 Palić i mordować

 Poddawać zbrodni takiej

 Jakiej nie ma w tomach

 Historii świata całego

 Też nie najpiękniejszego

 

 Ale pozostaniesz

 Choć w myślach nielicznych

 Takich co prawdę cenią bez względu na zyski

 Jakie im dawać może udział w zgrai licznej

 Nie chcących dzisiaj pamiętać

 O tamtej tragicznej

 Rocznicy

 

 Wytknę ich palcem przeto

 Jako zaprzedanych

 Interesowi płytkiemu

 Obiecanką chwili

 Co dla jakiejś tam fobii przeciwko innemu

 Gotowi są odebrać to co narodowi

 

 W pamięci się należy

 

 *

 

Tym

 Co byle tylko przeciwko Rosji

 Gotowi iść noga w nogę z pogrobowcami rezunów