Wizyt:
Dzisiaj: 10Wszystkich: 34346

Wspomnienie - 728

 

Wspomnienie - 728

 

 Nie zaznacie wy tego co nam było dane

 Głowę do góry niosąc

 I skrzydła u ramion

 Dając szansę osiągnąć cele niemal wszystkie

 Jeśli się tylko uczciwie pracowało przy tem

 

 Tego wejścia do pracy

 Zakładu wspólnego

 Gdzie nie trzeba się płaszczyć

 Łasić

 Podlizywać

 Gdzie trud człowieka ceniono

 I na krzywdzie jego

 Tak jak w dzisiejszych czasach

 Fortun nie tworzono

 

 Zabrano wam to wszystko

 

 Dlatego podwójnie

 Krzywda wasza doskwierać musi wam okropnie

 Bo my zostaniemy przy otwartym oknie

 Na wspominania nasze

 Patrząc wielokrotnie

 

 Z szacunkiem

 

 A wy mimo tej nędzy złego traktowania

 W pogoni bezładnej

 Słomki się trzymania

 Byle na powierzchni

 Byle się utrzymać

 I nie utonąć w błocie burżuja olbrzyma

 

 Pozostaniecie bez tego

 

 Ale i nawet wtedy kiedy przeżyjecie

 Świadomość wam zostanie

 Że jesteście śmiecie

 Z jakimi żaden bogacz liczył się nie będzie

 Depcząc te resztki godności

 W kapitału świecie

 

 A my ?

 

 My się już nie liczymy

 W tej dżungli człowieczej

 Na modłę zbudowanej stada zwierzęcego

 Gdzie każdy jeno pilnuje swojego

 By nie paść ofiarą zwierza silniejszego

 

 Nam dużo nie potrzeba

 To też powiem szczerze

 Bo jedną mamy pewność pozostając w wierze

 Że przecież tamtych wspomnień

 Nie wyrwie nam z serca

 Jako i żadną siłą się nam nie odbierze

 

*