Wybielacze - 388

wiersze wybrane + HISTORIA  » PIĘTNOWANIE  » Wybielacze - 388

 

Wybielacze – 388

 

Czy jest na świecie atrament mający tyle czerni

 By nim opisać tragizm

 Z czarnej historii najwierniej

 

 Gdy to na rozkaz siepacza

 Pachołka w zbójeckiej katowni

 Matce kazano wydawać

 Dzieci dla dalszej zbrodni

 

 By zaspokoić żądzę

 Władzy i posiadania

 Pochodni w zbrodniczym ręku

 Do stosu podpalania

 

 A te

 Jak rdzawe plamy

 Na ciele mrocznej Europy

 Ślad w historii znaczyły

 Cierniem co dotąd tkwi w oku

 

 Ale są „wybielacze”

 Z wiaderkiem klajstru białego

 Z kości spalonych na stosach

 W  kłamstwie urobionego

 

 I pędzlem w nim unurzanym

 Zamazać chcą czas przeklęty

 Niemalże Torquemadę

 Czyniąc bezczelnie świętym

 

 Jako

 Że porządkował

 Rzekomo byt religijny

 Krytyce wielkiej poddając

 Odchylenia i schizmy

 

 A ja się za głowę łapię widząc tych wybielaczy

 Czując w mym sercu nóż wbity

 Przez pogrobowców siepaczy

 

 Możecie nie mieć litości do tych spalonych na stosach

 Lecz nie mordujcie historii

 Bo to jak martwego kopać

 

 Jeśli w duszyczkach podłych żądzę sadyzmu chowacie

 Gloryfikujcie ją sobie w katakumbach i skrycie

 Nie pchajcie się między ludzi

 Co zakłamaniem się brzydzą

 I słuchając tych bredni po stokroć za was się wstydzą

 

 *