Wyroki - 751

wiersze wybrane + HISTORIA  » PIĘTNOWANIE  » Wyroki - 751

 

Wyroki - 751

 

 A po mnie to nie spływa

 Jak przysłowiowa woda

 Może przeszłość była zbyt szorstka

 Lub dziś gorąca głowa

 Albo przez Boga ukryta komora dodatkowa

 Gdzieś w mym sercu

 Bez mej wiedzy

 Od zawsze się chowa

 

 Bo pierś zbyt często skuta jest okowem

 Bezsilnością czynu

 I słabości słowem

 Co mógłby to zaprzaństwo na świata obliczu

 Zetrzeć

 Zmiatając wszem nieprawości

 W otchłanie niebytu

 

 Wydrzeć im z ręki pałę

 Cenzora tępego

 Co nie pozwala prawdzie iść naprzeciw wszystkim

 Domagając się kary dla czynu podłego

 Tchórzliwych sędziów piętnując pogardą wieczystą

 

 Bo jeśli się zbrodni nie rwie z korzeniami

 To ona odrasta ssącymi mackami

 Dając przykład plugawy

 Przestępczym adeptom

 Że bezkarnym być można w zbrodni

 Po wielokroć

 

 Przeto krzyczę

 Tu

 Tym wierszem

 

 Nie idźcie w układy

 W zamian za coś co tam dane

 Kary nie darujcie

 Bo wam powiadam sędziowie

 Będziecie jak zbóje

 Co w białych rękawiczkach

 Następnych mordują

 

 Tych

 Co już dzisiaj na drodze

 Zbrodzienia wolnego

 Ponownie się znajdą

 Słabością bezbronni

 I padną pod ciosami jego nowej zbrodni

 

 A mnie raniąc potwornie

 Wiadomością o niej

 

 *