Wznoszenie - 546

wiersze wybrane + HISTORIA  » RÓŻNE 2  » Wznoszenie - 546

 

Wznoszenie – 546

 

Wzniosłem się dzisiaj wysoko

 Bardzo daleko w przestrzeni

 Księżyc pozostawał z boku

 A ja myślałem co zmienić

 

 Co zmienić

 Gdybym miał władzę

 Gdybym moc sprawczą posiadał

 Wpływania na myśli ludzi

 A przez to na losy świata

 

 Patrzyłem na mrowie to czarne

 Kłębiące się

 Rozedrgane

 Pędem do władzy wszechwładnej

 W amoku opętane

 

 Po co wam władza

 Myślałem

 Szczęścia tam nie znajdziecie

 Wyklęte to pośród idei

 Najbardziej jest przecież dziecię

 

 Czyż nie lepiej w rodzinie

 Spokoju i skromnym dostatku

 Spoglądać na główki dzieci i twarze szczęśliwych dziadków

 Co wieku słusznego dożyli

 Właśnie może dlatego

 Że na łupieżczej wojnie w łajdackim celu nie byli

 

 Przeto patrząc na Ziemię

 Całą ludzkość osądzam

 Zgubi was

 Oj

 Kiedyś zgubi

 Ta podła władzy żądza

 

 Odpędzam więc myśli sprzed oczu

 Widząc bezsilność poety

 Co pióro ma jeno w ręku

 I wersy w głowie

 Niestety

 

 Jednak się nie powstrzymam przed daniem im wszystkim rady

 Wyrzućcie najszybciej z serc waszych

 Przeklętą tę żądzę władzy

 To być może się stanie cud nad Ziemią największy

 Łańcuchem splecionych dłoni

 Jak wieńcem glob nasz upiększy

 

 *