Zachód słońca w Kołobrzegu - 319

wiersze wybrane + HISTORIA  » ULUBIONE  » Zachód słońca w Kołobrzegu - 319

 

Zachód słońca w Kołobrzegu - 319

 

Przeglądnęło się słoneczko w lusterkach bursztynowych

 Nie większych od paznokietków dzieci śródlądowych

 Co to na odwiedziny

 Czy może wakacje

 Przybyły by zobaczyć te morskie atrakcje

 

 Jakie nasz stary Bałtyk daje jak gościniec

 Serdecznie gości witając horyzontem dali

 Byśmy się morze uczyli rozumieć

 I o jego polskości zawsze pamiętali

 

 Bo nie zawsze tu było pięknie i spokojnie

 Powiedział promień słońca kładąc się na fali

 Bo i zgrzytało bronią jak zwykle na wojnie

 Kiedy wojacy festung

 Kolberg zdobywali

 

 Nie w lusterkach z bursztynu był czas oglądania

 Ale krwawej daniny czas to był dawania

 Płacąc życiem żołnierzy za każdy metr brzegu

 Już nie festung Kolbergu

 Ale Kołobrzegu

 

 Ale schowajmy wspomnienia

 W szuflady pamięci

 Śledząc lot mewy białej ponad modrą falą

 Niech już nam nigdy radości nie zmąci

 Zgrzyt czołgowych gąsienic

 Na nadmorskiej plaży

 

 Niech dzieci podziwiają wschody i zachody

 Słońca co tak daleko nigdy nie widziane

 Do snu się kładzie

 Albo ze snu wstaje

 I przez budowle nie jest zasłaniane

 

 Niech tam fale szemrzą nawet o historii

 Niech coś tam do siebie

 Gadają w zadumie

 Byle "szczur lądowy" przybyły nad morze

 W słońcu zachodzącym

 Zrozumieć to umiał

 

 *

 Wnukom:

 Anusi i Stefankowi na okoliczność wakacji w Kołobrzegu