Zakłamanie - 472

wiersze wybrane + HISTORIA  » POLITYKA  » Zakłamanie - 472

 

Zakłamanie - 472

 

Nie nadużywajcie frazesu o odzyskanej niepodległości

 Bo jest to przekłamanie co najbardziej złości

 Nie mnie

 Rzecz to jasna

 Ja się tu nie liczę

 Ale tego co wezwie was przed swe oblicze

 I karę wam wymierzy

 Wedle należności

 Lokując to kłamstwo

 W szczególnej podłości

 

 Bo czy możliwym było w „państwie uciśnionym”

 By się obcy panoszył jak we własnym domu

 Mieszkańców jak niewolników

 Traktując w fabryce

 Której zyski potworne

 Idą za granicę

 

 Czy obca flaga chroniła przestępcę

 Co pod szyldem „Amweju”

 Naiwnych okrada

 A tych bezczelnie kradnących

 Chroniła przed sądem

 Ufortyfikowana prawem

 Obca ambasada

 

 Nie było to możliwe !

 

 Nie kłamcie więc więcej

 Bowiem gdy kielich zakłamania w końcu się przeleje

 Odpowiecie okropną

 Karą otrzymaną

 Z decyzji tego co ocenia dzieje

 

 *