Zamulenie - 190

wiersze wybrane + HISTORIA  » RÓŻNE  » Zamulenie - 190

 

Zamulenie - 190

 

 Choć rzeki nurt bystry wody kryształowe

 To gdzieś przy dnie samym przemyka się chyłkiem

 Paproch jakiś czarniawy

 Przegniły niezdrowy

 Szukając ostoi by się móc dozbroić

 

 Nie w jakość

 Lecz ilość

 Podobnych do siebie

 Co nie szlachetnością nurt mają wzbogacać

 Ale gwarantować tą denna bytnością

 Liczenie się z nimi

 Lub chociaż z mnogością

 

 Bo w ich to mniemaniu oni są nawozem

 Na którym kultura może dawać plony

 A że widok przykry i zapach nieświeży

 To są koszty wysiłku

 Co przez nich włożony

 

 Jednak kiedy nad rzekę przyjdzie małe dziecko

 Niewinne

 Beztroskie

 Z myślą nie skalaną

 To widząc to zastoisko czarne swoją barwą

 Wykrzyknie z obrzydzeniem

 Mamo

 Tu jest bagno

 

 Nie zamulajcie więc

 Wy

 Marne okruszyny

 Rzeki co dla celów większych została stworzona

 By nurtem błyszczącym

 Zapachem swoistym

 Do zaczerpnięcia wody w dłonie

 Spragnionych przekonać

 

 Aby mogli iść w światy

 Niosąc wieść szczęśliwą

 Że jest rzeka na Ziemi gdzie poezji żniwo

 Już nie jest zatruwane

 Brudem beztalencia

 Co tylko ilością potrafi być silne

 Tkwiąc w zastoiskach mulistych

 Gdzie procesy gnilne

 

 Że dziecięcymi stopy już bagno zburzono

 Puszczając w dół rzeki wszelkie te paprochy

 Aby gdzieś na głębinach

 Zapadły w niepamięć

 Rzece zaś przywracając kultury wiek złoty

 

 *

O "tfurcach" białej tandety jest ten wiersz