Zdobywcy - 599

wiersze wybrane + HISTORIA  » PIĘTNOWANIE  » Zdobywcy - 599

 

Zdobywcy – 599

 

 Z czegoż to się cieszycie

 Że coś tam zdobyto

 Przydeptano podeszwą

 Zostawiono ślady

 

 Osiągnięto cel wielki

 Okryto się sławą

 Skoro przyrodzie zadano ciężką ranę zdradą

 Czyniąc obszar dziewiczy

 Ludzką autostradą

 

 Bo potem pójdą inni z pełnymi toboły

 Niosąc śmieci na górę

 Gdzie tylko sokoły

 Winny mieć swą ostoję

 Na chwałę przyrody

 I gdzie być nie powinno śladu brudnej wody

 

 Gdzie wiatr tylko być winien

 Stróżem nieskalanym

 Owiewając wszem szczyty

 Śnieżystym tumanem

 

 Niechby to pozostało jako pomnik wielki

 Kędy nie wiodły szlaki

 Z plastiku butelki

 Pozostawionej potem na szyderstwo z Boga

 Że niby jest już do niego

 Przybliżona droga

 

 Że jeszcze trochę trzeba by jak równy z równym

 Spoglądać na świat w dole jako władcy niemal

 Zapominając jednak

 Że powrotu nie ma

 Gdy On sobie nie życzy

 By cierpiała ziemia

 

 Bo przecież te wyprawy

 W dziewicze zakątki

 Tylko by zyskać rozgłos

 I znów od początku

 Planować wciąż nowe

 Dziewicze podboje

 Nie dbając o przyrodę

 A o zyski swoje

 

 Przeto nie dano cieszyć się powrotem

 By odcinać kupony od tej pustej sławy

 Co gdzieś tam zapisana

 Napisem kaprawym

 Że byli

 Że zdobyli...

 

 Bo padli w niesławie

 

*