Wizyt:
Dzisiaj: 10Wszystkich: 34346

Zdrada - 49

 

Zdrada - 49

 

 Zgrzytem potwornym między ludzi wchodzi

 Depcząc ich charaktery

 Zabierając twarze

 Ojcom przeciwko synom

 Braciom

 Stawać każe

 W każdym odcinku życia tylko w dobro godzi

 

 Lubi samą siebie

 Żerując w podłości

 Gdy trafi na gniazdo

 Takiej nieprawości

 To wtedy rozkwita

 Strupem jadowitym

 Pokrywając ciała od stóp po głów szczyty

 

 Szczególnie lubuje

 W chciwych i zawistnych

 Co znieść nie potrafią

 Dobrobytu innych

 Nie tylko materialnego

 Także duchowego

 A w podłych mniemaniu

 Kogoś szczęśliwego

 

 Żeby tylko popsuć i nawet bez zysku

 Napuścić na siebie

 Przeciw wszystkim wszystkich

 Gotowa prątkami zarazy zarazić

 Obszary nawet dziewicze bez najmniejszej skazy

 Dotąd z dala będące od zgiełku

 Kariery

 Dobrem i zasiedlone zrozumieniem szczerym

 

 Śledźmy zatem uważnie najmniejsze objawy

 Skąd mogą się wylęgnąć ogniska zarazy

 Bo gdy nie zdusimy ich w samym zarodku

 Opanują wszystko

 Pchając się do przodu

 

A kiedy już na czele tacy zdrajcy staną

 To wszystko zakłamią zdepczą i splugawią

 Z czarnego robiąc białe

 A z białego czarne

 Krzykiem usprawiedliwiając łajdactwa bezkarne

 

 Bądźmy zatem jak diament twardy i szlachetny

 Co błysk ma tylko jeden zdradzie niedostępny

 Gdyż w żadne konszachty

 Z plugastwem nie wchodzi

 A zdradliwości wszelkiej jest szczególnie wrogi

 

 *