zgaga - 457

wiersze wybrane + HISTORIA  » RÓŻNE 2  » zgaga - 457

 

zgaga – 457

 

 Któż nie zna potwora godnego swej nazwy

 Wzniesionego niezdrowym wyziewem żołądka

 Dającym posmak piekła

 Pieczeniem zarazy

 Nie nabytej od kogoś ale śladem wrażym

 Nadużyć wobec ciała

 Tym co źle mu służy

 

 Ale jak wyobrazić coś bardziej przykrego

 Zgagę tkwiącą w kolanie i w łokciu do tego

 Czasem dającą barkom poznać to pieczenie

 Skutkiem czego to ćmiące

 We wszystkim cierpienie

 

 A są tacy na świecie

 Przekleństwem znaczeni

 Nie mogąc zaznać ulgi w nieznośnym pieczeniu

 Ogarniającym ciało jak i wszystkie członki

 Gdzieś z piekielnego źródła

 Ciągnące bez końca

 

 Oni to radość mają jedną jako i cieszenie

 Widząc jak inni cierpią

 Zatem to cierpienie

 Wszystkim by serwowali bez miar jak i wszędzie

 Prawa podłe budując

 Dla ludzi przeklęte

 

 Niech inni także cierpią !

 To ich zawołanie

 Jeśli nie zgagą naszą to chociaż niech stanie

 Się ich życie codzienne przykre od patrzenia

 Na nieszczęścia tych dzieci

 Co od urodzenia

 Skazane zostają na po śmierć cierpienia

 

 Dlatego powołują te kłębki nieszczęścia

 Do życia pod przymusem

 Na świat sprowadzone

 By leczyły widokiem ich srogie doznania

 Na jakie zasłużyli

 Za podłe działania

 

 I nie ma ratunku dla nich bo są w tym bez końca

 Kręgu zła i karania wraz z napiętnowaniem

 Co ich zepchnie aż na dno

 Gdzie nie pozostanie

 Im nadziei już żadnej

 Po piekielny kamień

 

 *