Złoty róg - 792

wiersze wybrane + HISTORIA  » PIĘTNOWANIE  » Złoty róg - 792

 

Złoty róg - 792

 

 Po co śpiewać pieśń o miłości

 Kiedy wszystko jest do sprzedania

 Jak w sklepie, markecie, straganie

 Na ladę z pogardą rzucane

 

 Po co śpiewać pieśń o miłości

 Kiedy zysk się już tutaj nie liczy

 A zaledwie prowizja sprzedawcy

 Brnąc do kabzy złodziejskiej zdobyczy

 

 Po co śpiewać pieśń o miłości

 Rzekomo dla państwa swojego

 Kiedy ślepy by nawet zobaczył

 Że tu kraju już nie ma żadnego

 

 Że puste granice zostały

 Grodzone już nawet nie płotem

 Lecz palcem na mapie kreślone

 Z rechotem

 Tak !

 Właśnie z rechotem

 

 Bo o to im przecież chodziło gdy miraże ścielili wielkości

 A zamysły w zanadrzu trzymając

 Jak w tej znanej złodziejskiej grze w kości

 Gdzie stawką jest nie dobro kraju

 Bynajmniej

 Nie o to im chodzi

 Lecz by uciec gdy wkrótce nadejdzie

 Cyrografów płatność należności

 

 Okaże się wtedy narodzie

 Że ci od tej to kasy straganu

 Odwrócą się tyłkiem szyderczo

 Domy mając gdzieś za oceanem

 

 I namiastką ci już tylko zostanie

 Pieśń tęskniąca za byłą wielkością

 O granicach solidnie opartych

 Też na twoich

 Bo państwowych włościach

 

 A echo szyderczo odpowie

 Waląc podkutym buciorem o bruk

 Obiecali, ci obiecali...

 

 Co ?

 

 No ten...

 

 Złoty róg

 

 A cha...

 

Jeszcze też czapkę z piór

 

 *