Zombi - 77

wiersze wybrane + HISTORIA  » POLITYKA 2  » Zombi - 77

 

Zombi - 77

 

 Z książkowych karteluszków na płótna ekranów

 Potwory okropne ktoś kiedyś przesadził

 A potem jeden głupiec drugiemu poradził

 Aby ten telewizję też nimi zaraził

 

 Stamtąd już bardzo łatwo przenikają wszędzie

 Niewiele sobie robiąc czy ktoś na urzędzie

 Czy tylko celebrytą bywa politycznym

 Dają mu rację bytu

 Cofając z niebytu

 

 Takich to nieboszczyków do trwania wróconych

 Musimy oglądać w którą spojrzeć stronę

 Śmiercią już pokaranych

 Utratą honoru

 Co godność swą z wypróżnieniem

 Siepnęli do dołu

 

 Jednak po powołaniu się

 Na znane horrory

 Do życia publicznego

 Wracają jak zmory

 Głosząc wobec i wszędzie

 Prawo zaistnienia

 W oparciu o trupów filmowych dygoczące gremia

 Jakie jeden cwaniaczek wraz z drugim cwaniakiem

 Wymyślił do straszenia gawiedzi jarmarcznej

 

 Nie pchajcie się

 O truposze

 W wysokie trybuny

 Bo przecież wszyscy widzą nędzę z każdej strony

 Szkielet szmatą łatany tkanki pozbawiony

 Nie zastąpi honoru

 Co gdzieś tam zgubiony

 W czasach być może chwalebnych

 Lecz w mrokach niknących

 I już dla współczesności

 Niewiele znaczących

 

 *