Żywioły - 814

wiersze wybrane + HISTORIA  » RÓŻNE 2  » Żywioły - 814

 

Żywioły – 814

 

 Baranki się nie liczyły trwając na grani pola

 Danego wojom potężnym

 Siłą napełnionym

 Energią wziętą zewsząd

 Z ziemi po nieboskłon

 Czerpaną ciepłem wody w parę zamienionej

 

 Skłębione znad mokradeł wilgocią sączonych

 Parły do konfrontacji w boju o wysokość

 Co by ich moc wzbudzoną

 Do góry wyniosły

 Dając pozycję korzystną

 W ataku gwałtownym

 

 Spiętrzyły się przeto w góry

 Zwarte w swoim trwaniu

 Do stratosfery sięgając kołpakiem srebrzystym

 Mając na osi swojej wznoszenie bez granic

 Wilgoci co grawitację

 Miała odtąd za nic

 

 I ta pędząc do góry spotkała na drodze

 Ochłodzenie wiadome z mocy wysokości

 Co zamieniło kropelki łatwo unoszone

 W kuleczki lodu mrozem oszronione

 

 Tym już się wyżej wspinać snadź nie chciało

 Bo zawróciły

 Jak odbite nagle

 Od ściany niewidocznej rozpiętej jak żagiel

 Kierując swój impet wznoszeniem nabrany

 Do lotu odwrotnego

 W ziemię skierowany

 

 Którą to dopadły soczystymi krople zamieniając co suche

 We wszystko co mokre

 Dając szanse wilgoci ponownej wznoszenia

 A na resztkach kropelek rozwieszając drżenia

 Kolorów cudnej tęczy rozpiętej na cieniach

 Odchodzącej armady

 Pochmurnego nieba

 

 A błękit co jak zwykle

 Wyżej niż baranki

 Oglądał niewzruszony te bitewne szranki

 Rozświetlił świat w około przyrodą umyty

 Życząc ludziom na ziemi

 Aby takie bitwy

 

 Jeno ich dosięgały

 

 *