Przeprosiny - 522

wiersze wybrane + HISTORIA  » O MNIE  » Przeprosiny - 522

 

Przeprosiny - 522

 

Zaprosiłem do głowy tuman perłowo tęczowy

 Aby oczyścił myśli

 Ze śmiecia wszelkiego

 Co się bezczelnie wepchnęły z ekranu szklanego

 Zagradzając mi drogę do czegoś budowy

 

 Do czegoś

 Co by świat ten

 Uczyniło lepszym

 Choć w mojej małej skali niewiele znaczącym

 Dającym jednak drogę temu co jest nowe

 Jak drogowskaz na szlaku

 Idącej osobie

 

 Jednak miotła zbyt słaba

 A śmieci zbyt grube

 Będą się więc plątały ciągle pod nogami

 Dlatego już przepraszam

 Was

 Moi kochani

 Gdy rym będzie chropawy

 A słowa zbyt długie

 

 Ale jedno przyrzekam

 Że się nie załamię

 Nie dam zamącić sensu

 Pisząc nieciekawie

 I melodii nie zgubię com ją w darze dostał

 I do tego tysiąca

 Z woli JEGO

 Dotrwam

 

 *