Pytia - 714

wiersze wybrane + HISTORIA  » O MNIE  » Pytia - 714

 

Pytia - 714

 

 Strach patrzeć w dłoń świata podaną do wróżby

 Gdzie widać linię życia biegnącą do bruzdy

 Przez głupców wykopaną

 Na poprzek

 Na zgubę

 W imię dogmatów zwierzęcych

 I szatana chlubę

 

 Bo on się cieszyć może

 Że Bogu przeszkodzi

 Budować kształty świata

 Co w kosmos wychodzi

 I następne osady kształtu człowieczego

 Osadzać na planetach

 Tego największego

 

 Wszechświata

 

 Prą głupcy do zagłady i do swojej zguby

 Nie wiedząc

 Że kula powierzchni nie doda

 A ludzi do ula

 Wepchać będzie trudno

 Przeto muszą wyginąć

 W wielu nowych wojnach

 

 A nie jest to droga

 Która uszlachetnia

 Raczej nauki daje jak duszę rozdeptać

 Okrucieństwem przykładu

 Na skalę masową

 Pchając w zatratę życia

 W dół wiodącą drogą

 

 Skąd znów z niższego szczebla dźwigać się nam przyjdzie

 Budując zręby nowe w niejednej ojczyźnie

 Co się nie potrafiła obronić przed tymi

 Co nie w niebo wpatrzeni

 Ale wprost do ziemi

 

 Do dzisiaj

 Tu i teraz

 Szybkiego użycia

 Nachapania rozkoszy przyziemnego bycia

 Bez myślenia o innych

 Co w zamyśle mają dotarcie do bram wielkich

 Odległego raju

 

 Nie ma przeto nadziei bo bruzda głęboka

 Na poprzek wykopana pochłonie tak wielu

 Roztańczonych błazeńsko w przeklętym weselu

 Że szyderczo ktoś wspomni

 

 Przeżyło niewielu

 

*