Stan zakochania - 944

wiersze wybrane + HISTORIA  » O MNIE  » Stan zakochania - 944

 

Stan zakochania - 944

 

 Sypnął sen złoty garścią niespodzianą

 Nieco inną od innych

 Z dotychczas rzucanych

 Bo nie o piękności pamięcią kochane

 Ale szło mu teraz

 O mnie

 I moje doznanie

 

 Bo już nie dotykiem dane było pieścić

 Te kształty posągowej jak Wenus piękności

 Ale czegoś innego

 Miałem w nim doświadczyć

 Co nazwę ma banalną

 Czyli zakochaniem

 

 Sztubackim

 

 Gdzie nie o przyzwolenie eros wojny toczy

 Ale zaglądając ukradkiem gdzieś w oczy

 Czeka na tę odpowiedź

 Największej rozkoszy

 Że jest się tym wybranym pośród ciemnej nocy

 

 Że w lustrze zakochanie odbija swe lico

 Mówiąc bezgłośnie

 Że miłość

 Bez echa nie będzie

 Ale w geście tajemnym dla innych

 Przybędzie

 A mnie jako wybranka w kajdany zdobędzie

 

 Jedyne

 

 Teraz

 Kiedy myślę o tamtych doznaniach

 Zrozumiałem miłości ścieżki tajemnicze

 Co tylko dla nielicznych zostaną odkryte

 Pozwalając zachwycać się w niemym zachwycie

 Że nie ma nic piękniejszego

 Na tym naszym świecie

 Od stanu zakochania

 W tej jednej istocie

 

 A nie w żadnej innej

 

 *